czwartek, 26 luty 2026 13:41

Od zeszytu do muzeum. Historia sklepu Holeczków z Rakowa

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Drewniane regały wypełnione puszkami, słoikami i kartonowymi opakowaniami przypominają wnętrze przedwojennego sklepu kolonialnego, podobnego do tego, który przez cztery dekady działał przy ul. Kunickiego 6 w Częstochowie Drewniane regały wypełnione puszkami, słoikami i kartonowymi opakowaniami przypominają wnętrze przedwojennego sklepu kolonialnego, podobnego do tego, który przez cztery dekady działał przy ul. Kunickiego 6 w Częstochowie Źródło zdjęcia: Pixabay,

Przy Kunickiego 6 na Rakowie działał rodzinny sklep, do którego przez lata zaglądali mieszkańcy całej okolicy i uczniowie pobliskich szkół. Miejsce pamiętano jako punkt codziennych zakupów. Z czasem zniknęło z ulicy. Zostało w opowieściach klientów i w rodzinnych dokumentach. Kilka dni temu zachowane wyposażenie sklepu trafiło do Muzeum Historii Polski. Historię domu i sklepu zbiera Mariusz Kolmasiak. To potomek właścicieli. Jest też historykiem. Spisuje dzieje Rakowa i handlu w Częstochowie.

Spis treści:
Teofil Kozłowski i zakup posesji w 1926 roku
Dom z wapienia i sklep otwarty w 1935 roku
Janina Holeczek i asortyment sklepu na Rakowie
Jan Holeczek i obława z listopada 1944 roku
Czesław Zaleski i wędliny sprzedawane spod lady
Mariusz Kolmasiak i znaleziska w piwnicy pod sklepem
Muzeum Historii Polski i wyjazd mebli 16 lutego
Książka o małych sklepach i badania nad handlem

Teofil Kozłowski i zakup posesji w 1926 roku

Raków sto lat temu wyglądał inaczej. Nie był dzielnicą Częstochowy. Był osobną wsią. Zabudowa rosła powoli. Dominowały parterowe domy z lokalnego wapienia. Pojawiała się też cegła. Drewniane budynki należały do rzadkości. We wrześniu 1926 roku Teofil Kozłowski kupił posesję od Józefa Ficenesa, który wydzielił tu ulicę i działki pod zabudowę. Rodziny Holeczków i Kozłowskich mieszkały blisko siebie. Jedni byli przy Mireckiego. Drudzy byli przy Okrzei. Tak opisał to Mariusz Kolmasiak.

  • Raków był wsią, a nie dzielnicą Częstochowy
  • zabudowę stanowiły głównie małe domy parterowe
  • posesję kupiono we wrześniu 1926 roku

Mapa przedstawia dzielnicę Raków w Częstochowie, gdzie przy ulicy Kunickiego 6 przez cztery dekady działał rodzinny sklep Holeczków, znany mieszkańcom okolicy i uczniom pobliskich szkół.  Źródło: Mapy Google

Dom z wapienia i sklep otwarty w 1935 roku

Budowę domu rozpoczęto w 1932 lub 1933 roku, a w 1935 roku rodzina wprowadziła się i otworzyła sklep przy Kunickiego 6. Dom był z wapienia. Miał elewację z czerwonej cegły. Sklep nie był oddzielony płotem od ulicy. Wejście prowadziło z poziomu chodnika. Obok drzwi było okno. Po całym dniu pracy zamykano lokal metalową żaluzją. Okolica zmieniła się później gwałtownie. W latach 70. i 80. część domów zniknęła podczas wywłaszczeń i wyburzeń. Zostało kilkanaście budynków pomiędzy blokami.

Janina Holeczek i asortyment sklepu na Rakowie

Sklep prowadziła głównie Janina Holeczek, a klienci kojarzyli to miejsce jako punkt codziennych zakupów dla całej okolicy. Przed wojną działał jak typowy sklep spożywczy. Oferował też drobne artykuły. W sprzedaży były produkty sypkie. Pradziadek zbudował do nich regały i pojemniki. W środku stały dwa kontuary z przeszklonymi gablotami na ciastka. Po wojnie dostarczała je firma Jałowiec. Później wskazano cukiernika z ulicy Waszyngtona. Kolmasiak wspomina zachowany rachunek dotyczący dostaw.

Miniatura filmu o sklepie Holeczków na Rakowie w Częstochowie
Materiał wideo pokazuje historię rodzinnego sklepu Holeczków z Częstochowy działającego przy ul. Kunickiego 6 oraz wątek zachowanego wyposażenia, które trafiło do Muzeum Historii Polski.
Źródło TVP Program Całkiem niezła historia

Wideo przedstawia historię rodzinnego sklepu Holeczków działającego przy ul. Kunickiego 6 w Częstochowie, jego znaczenie dla mieszkańców Rakowa oraz proces przekazania zachowanego wyposażenia do Muzeum Historii Polski. Źródło: TVP, program Całkiem niezła historia

  • chleb, wędliny, mąka, cukier i sól
  • alkohol, piwo oraz chemia gospodarcza
  • papierosy, ołówki Stabilo, guziki, igły i lufki
  • nafta do lamp i towary w słoikach oraz butelkach

Na zdjęciu sklepu z 1947 roku w witrynie widać reklamę mydła Biały Jeleń, a do 1975 roku na drzwiach wisiała emaliowana reklama proszku Radion. W piwnicy znaleziono przedwojenne butelki po dolewkach do wódki firmy Łempickiego z ulicy Kopernika. Po wojnie były to wyroby Kabzińskiego. Dzieci zapamiętały słodycze. Wspominano cukrowe bananki pianki. Pojawiały się misie z kremem. Wskazywano lizaki kogutki. Przychodzili uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 7 i nr 20.

Jan Holeczek i obława z listopada 1944 roku

Sklep działał podczas wojny. Na pieczątce widniało nazwisko Jan Holeczek. Przed wojną pracował w hucie. W listopadzie 1944 roku Jan Holeczek został aresztowany podczas niemieckiej obławy, w której zatrzymano 159 osób, a 65 wywieziono do obozów koncentracyjnych. Zatrzymania dotyczyły mieszkańców Rakowa, Dąbia, Błeszna i Wrzosowej. Jan Holeczek został zamordowany w Buchenwaldzie. Według rodzinnych przekazów w piwnicy pod sklepem ukrywano broń Armii Krajowej i wspierano partyzantów.

Czesław Zaleski i wędliny sprzedawane spod lady

Po wojnie sklep stał się bardziej spożywczy. Wyróżniał się asortymentem. Mleko, jajka i wędliny pochodziły od lokalnych dostawców. Pojawił się też wątek nielegalnych wyrobów. Wędliny produkowane nielegalnie przez Czesława Zaleskiego trafiały do sklepu, a w razie kontroli przenoszono je do pokoju na górze. Kolmasiak opisał też anegdotę zasłyszaną od klientki. Wnuczka Zaleskiego miała udawać chorą, bo w domu była kontrola. Wędliny schowano pod jej pierzynę. Sklep przetrwał okres bitwy o handel. Prywatne sklepy miały wtedy częste kontrole i domiary podatkowe.

  • towar bywał sprzedawany na zeszyt
  • prababcia płaciła łapówki kontrolerom i milicjantowi
  • większość prywatnych sklepów w okolicy nie przetrwała

Prawnuk właścicielki wskazuje, że to nie był rentowny biznes, ale Janina Holeczek nie rezygnowała i prowadziła sklep do swojej śmierci. Po jej odejściu sklep zamknięto. Drzwi zamurowano. Lokal przebudowano na pokój. Wspomnienia zaczęły znikać. Historia przetrwała w rodzinie. Przetrwała też w pamięci klientów.

Mariusz Kolmasiak i znaleziska w piwnicy pod sklepem

Mariusz Kolmasiak prowadził badania w domu przy Kunickiego 6 i gromadził dokumenty oraz przedmioty związane ze sklepem. W pomieszczeniach gospodarczych zachowały się meble sklepowe. To od nich zaczął odtwarzać dzieje miejsca. Po poruszeniu tematu w internecie pojawiły się wspomnienia mieszkańców. Niektórzy opowiadali o sklepie swoim wnukom. W domu prowadzono badania konserwatorskie. Dzięki nim ustalono wygląd sklepu w 1935 roku. Wskazano czekoladową lamperię. Pojawił się pudrowy róż na ścianach. Pod sufitem był fryz z geometrycznym wzorem. Meble miały rudy kolor. Miały też białe wstawki.

Piwnica była niska. Przez lata była częściowo zasypana. Po przekopaniu ziemi odsłoniły się butelki i monety. Znaleziono też przedmioty codziennego użytku. Kolmasiak wymienił konkretne marki. Wydobył butelki z Browaru Szwede z Częstochowy. Wskazał też Haberbusch i Schiele z Warszawy. Pojawił się Browar księcia Romana Sanguszki w Tarnowie. Wymienił także wytwórnię Stefana Geneli.

  • Browar Szwede z Częstochowy
  • Haberbusch i Schiele z Warszawy
  • Browar księcia Romana Sanguszki w Tarnowie
  • wytwórnia Stefana Geneli z Warszawy

Muzeum Historii Polski i wyjazd mebli 16 lutego

W poniedziałek 16 lutego część wyposażenia sklepu odjechała do Warszawy i trafiła do Muzeum Historii Polski. Kolmasiak uznał to za pożegnanie z etapem dziejów rodziny. Dom sprzedano pod koniec ubiegłego roku. Wskazał też ryzyko utraty wyposażenia. Bez znalezienia chętnej instytucji meble mogły trafić na śmietnik. Wtedy zostałyby tylko zdjęcia i dokumenty. Przekazanie do muzeum ma zachować materialne ślady przedwojennego i powojennego handlu.

Książka o małych sklepach i badania nad handlem

Mariusz Kolmasiak pracuje nad książką o przedwojennych małych sklepach, a sklep z Kunickiego 6 ma być punktem odniesienia dla szerszego opisu handlu międzywojennego i powojennego. Autor chce zestawić historię sklepu z poradnikami dla kupców. Planuje też poszukiwanie analogicznych mebli w skansenach i muzeach. Zapowiada szukanie dokumentów oraz zdjęć innych sklepów. Chce pokazać codzienność. Chce też opisać mechanizmy przetrwania w trudnych realiach.

DataWydarzenie
wrzesień 1926 zakup posesji przez Teofila Kozłowskiego od Józefa Ficenesa
1932 lub 1933 rozpoczęcie budowy domu
1935 wprowadzenie rodziny i otwarcie sklepu
listopad 1944 aresztowanie Jana Holeczka podczas obławy i wywózki
1947 zachowane zdjęcie sklepu z reklamą mydła Biały Jeleń
16 lutego wyjazd wyposażenia sklepu do Muzeum Historii Polski

Sklep z Kunickiego 6 przestał istnieć jako punkt handlu, ale jego meble, dokumenty i znaleziska z piwnicy tworzą dziś uporządkowaną opowieść o Rakowie, o rodzinie Holeczków i Kozłowskich oraz o codzienności zakupów w Częstochowie sprzed dekad. Ta historia została odtworzona z rachunków, zdjęć i wspomnień. Została też zabezpieczona przez przekazanie wyposażenia do muzeum. Dzięki temu nie ogranicza się już tylko do pamięci najstarszych klientów. Pozostaje dostępna jako materiał do dalszych badań i ekspozycji.

Glosariusz

  • Bitwa o handel działania władz po wojnie wymierzone w prywatny handel, obejmujące kontrole i domiary podatkowe.
  • Szafarnie skrzynie z przegródkami na produkty sypkie używane w sklepie.
  • Obława akcja zatrzymań przeprowadzona przez okupanta, w tym w listopadzie 1944 roku na południu Częstochowy.
  • Lamperia dolna część ściany malowana innym kolorem, opisana w wystroju sklepu z 1935 roku.

źródło: Dziennik Zachodni